Negocjacje DPA i przypisywanie IP często zabijają kontrakty inżynieryjne przed ich rozpoczęciem. Dowiedz się, jak warszawska struktura prawna eliminuje błędy w procesach zakupowych.
Obecny globalny krajobraz gospodarczy wymaga ponownej oceny tradycyjnych modeli dostarczania. W miarę skalowania firm, tarcie między jakością, kosztem a prędkością często ujawnia strukturalne słabości w konwencjonalnych strategiach dostarczania.
Istnieje wersja tej historii, która kończy się, zanim się zacznie. Szybko rozwijająca się firma SaaS potrzebuje mocy inżynieryjnych. Roadmapa produktu jest agresywna, zespół jest nieliczny, a europejski rynek pracy porusza się w swoim zwykłym tempie. Obsadzenie starszych ról inżynieryjnych w Niemczech, Holandii i krajach nordyckich zajmuje rutynowo od trzech do sześciu miesięcy, biorąc pod uwagę okresy wypowiedzenia i cykle rekrutacyjne.
CTO zaczyna więc szukać partnerów inżynieryjnych. Znajduje takiego, który dostarczył ponad 50 produktów. Wydaje się, że pasuje. Przesyła dostawcę do działu prawnego i zakupów. I to właśnie tam kontrakt umiera. Zespół prawny zgłasza, że umowa nie jest unijna. Dział zakupów pyta o umowę powierzenia przetwarzania danych (DPA). Ktoś pyta o przeniesienie praw własności intelektualnej (IP). Nikt nie ma jasnych odpowiedzi. Sześć tygodni później partner wciąż jest w trakcie przeglądu prawnego, a roadmapa produktu opóźniła się o kwartał. Jest to standardowy scenariusz porażki partnerstw inżynieryjnych w europejskich firmach SaaS. Można go całkowicie uniknąć.
Europejskie procesy zakupowe zmieniły się po wyroku Schrems II. Kwestionariusze bezpieczeństwa, które niegdyś akceptowały ogólne poświadczenia RODO, wymagają obecnie szczegółowej dokumentacji dotyczącej obsługi danych i ich suwerenności. Jest to szczególnie istotne w sektorach regulowanych. Wytyczne Europejskiego Urzędu Nadzoru Bankowego z 2024 roku zauważyły, że blisko trzy czwarte instytucji kredytowych zaktualizowało oceny ryzyka dostawców, aby odnieść się do ekspozycji prawnej.
Dla firmy SaaS obsługującej europejskich klientów korporacyjnych, każdy partner inżynieryjny jest procesorem danych zgodnie z art. 28 RODO. To obowiązek prawny. Z momentem, gdy zewnętrzny zespół dotyka systemu produkcyjnego, wymagana jest podpisana umowa powierzenia przetwarzania danych (DPA). Bez DPA administrator danych, czyli Twoja firma, ponosi pełną odpowiedzialność regulacyjną za działania procesora. Europejskie organy regulacyjne nałożyły ponad 1,6 miliarda euro kar za naruszenie RODO tylko w 2024 roku. Odpowiedzialność spoczywa na Tobie. Pytanie brzmi, czy struktura prawna jest wystarczająco przejrzysta, by przetrwać proces zakupowy. Dla partnerów działających poza unijnymi ramami prawnymi odpowiedź zazwyczaj brzmi: nie.
Mereb nie powstało z warszawską strukturą prawną z powodu nagłego olśnienia regulacyjnego. Powstało z powodu powtarzającego się schematu. Dwóch naszych wczesnych potencjalnych klientów nie zdecydowało się na współpracę. Kompetencje inżynieryjne nie budziły wątpliwości. Zespół z Addis Abeby miał odpowiednie doświadczenie. Ale gdy sprawa trafiła do działów zakupów, rozmowa się kończyła. Sygnał był spójny: brak unijnej struktury prawnej.
Był to najbardziej użyteczny sygnał, jaki otrzymaliśmy. Europejskie firmy potrzebują odpowiedzi prawnej, zanim będą mogły zatrudnić inżynierów. Zbudowaliśmy warszawską warstwę prawną, opartą na unijnych kontraktach i RODO, dzięki czemu działy zakupów mają jasną odpowiedź. Jest to rzeczywisty podmiot unijny z rzeczywistymi unijnymi kontraktami. DPA jest gotowe przed startem projektu, a nie negocjowane przez sześć tygodni. Dlatego Mereb zapewnia średnio 14-dniowy proces wdrożenia. Warstwa prawna nigdy nie jest wąskim gardłem.
Unijne partnerstwo inżynieryjne oznacza, że podmiot, z którym zawierasz umowę, jest zarejestrowany w Unii Europejskiej. W przypadku Mereb jest to Polska. Zapewnia to stosowanie RODO i egzekwowalność umowy na mocy prawa unijnego. Oznacza to, że DPA jest podpisane przed rozpoczęciem prac.
Oznacza to również, że przeniesienie praw IP jest wyraźne. W Niemczech i Francji prawa autorskie są niezbywalne. Prawa majątkowe muszą zostać przeniesione poprzez wyraźne, pisemne oświadczenie. Umowa wykorzystująca amerykańskie sformułowanie „work-for-hire” może w rzeczywistości nie przyznać Twojej firmie praw IP, których oczekujesz. Unijne kontrakty rozwiązują ten problem już na etapie sporządzania umowy. Inżynierowie Mereb pracują w Addis Abebie, ale umowa podlega prawu unijnemu z Warszawy. Oba te fakty są prawdziwe i uzupełniają się z założenia.
Centrum inżynieryjne w Addis Abebie jest naszym silnikiem. Pozwala ono Mereb na wystawienie zespołów o średnim doświadczeniu przekraczającym 6 lat i ich wdrożenie w 14 dni. Addis Abeba dysponuje dużą pulą starszych talentów i strefą czasową GMT+3, która pokrywa się z europejskimi godzinami pracy. Nasi inżynierowie dostarczyli produkty dla Apadua GmbH, ReBill, Glimpsey, Click Up i Lean EMR.
Warszawska warstwa prawna strukturalnie adresuje ryzyko postrzegania. Gdy dział zakupów pyta, gdzie znajduje się podmiot prawny, odpowiedź brzmi: Polska. Pytanie o to, gdzie siedzą inżynierowie, staje się pytaniem drugorzędnym, dotyczącym jakości dostawy, a nie podstawowym ryzykiem prawnym. Promujemy nasz hub w Addis Abebie, ponieważ jakość inżynierów jest produktem. Struktura prawna istnieje po to, by uczynić tę jakość dostępną bez ryzyka braku zgodności.
Wybór partnera bez unijnej struktury prawnej kosztuje czas. Negocjacje DPA z podmiotami spoza UE mogą trwać tygodniami. Widzieliśmy klientów tracących trzy sprinty przed dołączeniem pierwszego inżyniera tylko z powodu tarć prawnych.
Drugim kosztem jest bieżący narzut związany ze zgodnością. Jeśli Twoi klienci poproszą o listę podwykonawców, Twój partner musi się na niej znajdować z odpowiednią umową DPA. Jeśli pierwotna umowa nie została skonstruowana poprawnie, zarządzanie tym staje się Twoim problemem. Trzeci koszt ujawnia się podczas audytu due diligence. Jeśli umowy nie przewidują przeniesienia praw IP zgodnie z przepisami UE, łańcuch praw do Twojego oprogramowania jest niejasny. Jest to sytuacja nieakceptowalna podczas przejęć lub rund finansowania.
Gdy firma angażuje Mereb, najpierw rozwiązywana jest kwestia struktury prawnej. Unijny kontrakt, podlegający prawu polskiemu, jest gotowy. DPA jest podpisywane, zanim jakikolwiek inżynier uzyska dostęp do systemu. Przeniesienie praw IP jest wyraźne. Dział zakupów odznacza swoje zadania. Kontrakt rusza. W ciągu czternastu dni zespół doświadczonych inżynierów zostaje wdrożony w stack technologiczny i zaczyna dostarczać kod. To właśnie oznacza bycie unijnym dostawcą.
Warszawska warstwa usuwa przeszkodę, dzięki czemu może odbyć się rozmowa o inżynierii. Oceniając partnerów, zadaj pytania, które zada dział zakupów: Gdzie znajduje się podmiot prawny? Czy posiada umowę DPA zgodną z RODO? W jaki sposób przypisane są prawa IP zgodnie z prawem UE? Odpowiedzi powiedzą Ci, jak będzie przebiegać współpraca.
Mereb Technologies zapewnia potencjał inżynieryjny dla europejskich firm SaaS. Wdrażamy dedykowane zespoły doświadczonych inżynierów z naszego hubu w Addis Abebie w ciągu 14 dni, na podstawie unijnych kontraktów zarządzanych z Warszawy.
Przed jakąkolwiek rozmową handlową umówimy Cię na 30-minutową rozmowę ze starszym inżynierem w Twoim stosie. Żadnych sprzedawców. Tylko sprawdzenie poprawności technicznej.
Odpowiemy w ciągu jednego dnia roboczego, podając następny krok.